Plebiscyt Lekarz i Przychodnia Roku organizowany jest na terenie Małopolski od 2004 roku. Pomysłodawcą oraz organizatorem całego przedsięwzięcia jest Agencja PR Image Line Communications wraz z Gazetą Krakowską i Okręgową Izbą Lekarską w Krakowie.
W 2012 patronat honorowy przyjęli Jerzy Miller Wojewoda Małopolski, Marek Sowa Marszałek Województwa Małopolskiego oraz Jacek Majchrowski Prezydent Miasta Krakowa.

W tym roku obchodzimy Jubileusz Plebiscytu "Lekarz Roku". Już od dziesięciu lat wybieramy ulubionych lekarzy. Oficjalna Gala odbędzie się w styczniu 2014 roku.

Słowo Prezesa Okręgowej Rady Lekarskiej

16 stycznia 2012 r.

Z prawdziwą satysfakcją odnotowuję fakt, że „Gazeta Krakowska” z godną szacunku konsekwencją prowadzi od ośmiu już lat plebiscyt wśród mieszkańców Małopolski na „Lekarza Roku” (w kilku kategoriach) i na „Przychodnię Roku”. To bardzo ważne w każdym środowisku, byśmy wyróżniali najlepszych, a szczególnie ważne wśród lekarzy, bo Kodeks Etyki zawodowej wyklucza jakiekolwiek formy promocji własnej czy instytucjonalnej. I powiem szczerze, że nawet nie wiem, czy umieszczenie w holu własnego gabinetu informacji, że zostałem „lekarzem roku…” jest naganne.

Wiem natomiast, że dla lekarza najwyższą nagrodą jest wdzięczność pacjentów. I proszę mnie tu nie posądzać o promocję „dowodów wdzięczności”. Chodzi o wdzięczność czystą, bezinteresowną, objawiającą się dobrym słowem wyrażanym anonimowo, gdzieś do osób trzecich, gdzie żadna korzyść nie wchodzi w grę. I taki właśnie głos przekazany „Gazecie” w anonimowym plebiscycie jest najwyższą wartością.

Oczywiście wiem, że wyłonienie „najlepszych” jest w jakimś sensie sprawą losową. Tego się nie da uniknąć. Niemniej jako przewodniczący Kapituły, a zara¬zem prezes Okręgowej Rady Lekarskiej, chcę zwrócić uwagę Czytelników „Gazety”, że to nie my wyprodukowaliśmy nieszczęsny paragraf 48 ustawy refundacyjnej, wokół którego spór położył się ciężarem na barki pacjentów, lekarzy i aptekarzy. I bardzo boleję nad próbami obciąże¬nia za tę sytuację odpowiedzialnością korporacji zawodowych.

A z drugiej strony niezmiernie się cieszę, że „Gazeta” nie dała się uwikłać w ów spór, że zajęła się kwestią dalece istotniejszą, jaką są nasze wzajemne społeczne relacje, nasz wzajemny szacunek, wdzięczność czy podziw. I tak niech pozostanie, choć mącących spokój społeczny ani dzisiaj, ani jutro pewnie nie zbraknie.

Lekarzom Roku serdecznie gratuluję. Jesteście naszą wizytówką i niech życie dostarcza Wam codziennie satysfakcji podobnej dzisiejszej, płynącej z uzyskania tak zaszczytnego wyróżnienia.

Prof. UJ, dr hab. med. Andrzej Matyja
Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej


Źródło: Gazeta Krakowska

Copyright © 2011 Lekarz roku